• Wpisów:756
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 14:25
  • Licznik odwiedzin:76 580 / 1208 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Krzyczysz: większy kontrast, tylko czerń i biel
W życiu nie ma środka, kochaj, rządź i dziel
Twa zakrętka kwapi mnie, chociaż tęczy żal
Skąd tak dobrze znamy się, jestem taki sam...

Z pozoru normalni, a jednak nie do końca. Zapewne zdarzyło się wam czasem pomyśleć o kimś widząc, że robi coś głupiego, że jest nienormalny. Niech nikt nie zaprzecza bo tak jest. Często w naszym życiu jest tak, iż trafiamy na ludzi którzy mają nie do końca równo pod kopułkami. Odwracając sytuację, czy wam nie zdarza się robić głupot? Zapewne tak. Nie mam tu na myśli takich rzeczy jak skoczyć z mostu czy pod samochód bo to debilizm. Ale jakieś przyziemne rzeczy, jakie robimy w gronie znajomych, w takiej sytuacji jesteśmy całkiem normalnymi ludźmi. Tylko nasze towarzystwo postrzega nas normalnie, a osoby trzecie już nie.
I w tym momencie dochodzimy do ładnego przysłowia "nie oceniaj książki po okładce", uważam, że nie można od razu kategoryzować ludzi. jeżeli ich poznamy, pożyjemy z nimi trochę, lub mamy styczność z jakiegoś powodu dość często to zmienia postać. Łatwiej jest bowiem oceniać ludzi pod wpływem chwili, trudniej zaś je trochę znając.
Oczywiście są osoby, które wyglądem i zachowaniem, pokazują momentalnie jaki mają stosunek do tego co robią, z kim przebywają, lub ich sposób bycia pozostawia wiele do życzenia (formalnie dla nas nie dla jej towarzystwa).

Krótka puenta wariujmy z głową, bądźmy nienormalni, żyjmy tak by inni mówili o nas nienormalni ale zazdrościli w duchu tego co robimy.
  • awatar XcoolcatX: Uwielbiam Twoje wpisy. Czasami mam wrażenie, że połowa słów wyklucza siebie na wzajem w tym co piszesz XD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Zastanawialiście się nad tym co to takiego jest ta owa czarna dziura, gdzieś rozsiana w kosmosie?

Czarna dziura- obszar czasoprzestrzeni,którego z uwagi na wpływ grawitacji,nic nie może opuścić. Takie zdanie można wyczytać z Wikipedi.
A jakby to ugryźć z innej strony. Zakłada się w wielu teoriach, że czarne dziury powstają na skutek wypalenia gwiazdy i jej zapadnięcia w sobie. Wyjaśniając, gwiazda podczas swojego "życia" gromadzi dużą ilość energii, przy okazji rozrastając się. Co z tego wynika. A no fakt iż
w pewnym momencie dochodzi do przerostu masy względem objętości gwiazdy. Co prowadzi do powolnego zasysania do wewnątrz wszystkiego
z otoczenia. wszystkiego ale tak naprawdę czego? Mas energii będących
w bliskim kontakcie (miliardy kilometrów albo milimetry lat świetlnych)co powoduję załamanie "czasoprzestrzeni wokół nich. Dzięki polu grawitacyjnemu gwiazdy, a później czarnej dziury wszystko sprowadza się do ruch wirowego lub obrotowego. Co prowadzi swoim działaniem do wprowadzenia w ruch obrotowy wszystkich obiektów znajdującym się
w polu grawitacyjnym. Z ciekawostek, można wyczytać jakoby wszystko zmierzające do czarnej dziury nie może z niej wyjść, po przekroczeniu zenitu horyzontu. A czas biegnący wzdłuż pola zostaje zakrzywiony i zmienia swoją trajektorię co skutkuje zatrzymaniem czasu.

To tyle słowami wstępu i czas na moją teorie spiskową.
Jeżeli każda gwiazda może zapaść się w sobie, to nasze Słońce również,
a że jest gwiazdą, stosunkowo dużą i potężną posiada silne pole grawitacyjne, które każdy widzi, zna (obieg Ziemi wokół Słońca). A teraz znając fakty przytoczone powyżej widać zależność iż nasze słoneczko od miliardów lat rośnie w siłę staję się większe i pewnego dnia, może stać się tak że zapadnie się w sobię tworząc ogromny punkt grawitacyjny przyciągający coraz mocniej do siebie obiekty. W pewnym stopniu nakładając to co się dzieje z roku na rok ziemia obiega słońce o ileś mikro sekund wolniej i nowy rok powinniśmy obchodzić nie o północy, a perę sekund po niej. Zakładając, że trajektorie obiegu różnią się minimalnie, można powiedzieć że powoli spowalniamy. Co z tego można wywnioskować? Słońce powoli, bardzo powoli przekształca się w czarną dziurę która zechce nas pochłonąć. A czym bliżej centrum będziemy tym czasoprzestrzeń nas zamknie w sobie. Oczywiście nie zapominajmy
o super wybuchu takiej gwiazdy jak słońce, a że prowadzi to fali uderzeniowej która odpycha wszystko nic nie jest wiadome.

Teoria druga, jeżeli cały kosmos wiruje w jakimś kierunku, gdzieś istnieje jego centrum w którym istnieje super nowa po wybuchu. Czyli taka mega wielka czarna dziura wokół której wszystko się kręci. A że dużo gwiazd mogło już eksplodować i w wyniku swoich przyciągań łączą się ze sobą.
To co wtedy gdy takich ogniw czarnych dziur będzie tak dużo i zaczną skupiać się blisko tego centrum.
I czas bliżej nich płynie w zerowym tępię pomimo ich poruszania to czy możliwe by było całkowite zatrzymanie czasu i życia, a w odwrotnej wizji odwrócenia biegu zdarzeń i cofania się w czasie?
  • awatar HearMyMusic ♥: Lubię tu zaglądać, bo dajesz dobre rozkminy :D
  • awatar XcoolcatX: @heweliusz: A oni Ci powiedzą "my to wiemy" XD
  • awatar heweliusz: @XcoolcatX: wiem, kiedyś będe w NASA i ich pozaginam moimi odkryciami xD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Po dość długiej nieobecności, po przemyśleniu i ogólnym zdołowaniu myśli, zagięcia czasoprzestrzeni wraz ze stworzeniem nowego porządku świata jestem.

A tak na poważnie. Mam zamysły i pomysły na kilka rzeczy.Tu będę zaglądał nie znam częstotliwości ale raz tygodniowo coś się pojawi nowego.
A reszta wyjdzie w praniu.


 

 
Pojawiam się i z nikam jak cień w nocy oświetlany światłem latarni. Rozważam opcje zawieszenia bloga lub jego usunięcie. Nie wiem czy to zrobić. Nie mam kiedy tu zaglądać.
Zapodajcie jakieś powody dla których moge tu zostać na dłużej?.
  • awatar suszi94: Usunięcie bloga też chwilkę trwa, więc nie marnuj czasu, którego nie masz.
  • awatar ARIADNA32: Ciekawe posty zamieszczasz wiec zostan z nami
  • awatar Htebazile: Fajnie piszesz :) Pisz dalej.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Czym najlepiej się skatować, tak by rozlać mózg po całej głowie? Muzyką. A jaką? Najbardziej potyranymi kawałkami jakie się znajdzie w sieci. A więc dam wam troszke muzyki, o brzmieniu jaki już sie tu nie raz pojawiło. Tak więc miłego obijania pingpongowej piłeczki w czaszce.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jak często dajecie ponieść się dziecięcej fantazji, temu małemu człowieczkowi wewnątrz nas?
Majać te 10 lat robiliśmy na tyle szalone rzeczy, że już dawno bysmy powinni nie żyć. A my co mamy po te naście, dzieścia, dzieści lat. Mamy się dobrze. A ja się pytam, czy teraz przeskoczysz przez 5 metrowy płot bo ci piłka wpadła, albo wejdziesz na każde drzewo na podwórku, pobijesz się o cukierka, rozłożysz koc obok ulicy, albo z zaczniesz bawić się w berka gdzieś na ruchliwej szosie? chyba raczej nie. A więc gdzie podziała się mała cząstka nas samych skłonna robić obecnie rzeczy na tyle niebezpieczne, by przeżyć, na tyle mądre by wierzyć, na tyle głupie by sie potem z tego śmiać?
Ostatni mnie naszła myśl, że nie zrobie fikołka, albo przewrotu na trzepaku. Wiecie co wam powiem to straszne i poczułem się bardzo staro. smuteczek.

Jak długo pozostajecie dzieckiem w dorosłej skórze?


  • awatar XcoolcatX: Włącza nam się instynkt przetrwania. Plus to że nie robimy fikołków na trzepaku to kwestia tego, że przestajemy "ćwiczyć" ale kiedyś odważę się na to i znów zrobię chociaż w tył :D Po za tym nie mów, że nie robimy niebezpiecznych rzeczy. Jedną z nich zrobiłam wczoraj w bunkrach chcąc wejść po drabinkach mało nie spadając z nich okej ? :D
  • awatar Htebazile: Skakanie pewnie bym sobie odpuściła xD A w typowo dziecięce zabawy miałam okazję pobawić się kilka dni temu: zabawa piaskiem i wodą na plaży (tam niby w ramach towarzystwa dla dzieci, ale bawiłam się bardzo dobrze :D), i ściganie się samochodzikiem w wesołym miasteczku do którego ledwo się mieściłam. Myślę że takie dziecko pozostaje w każdym z nas. Jest okazja i dorośli zaczynają się bawić jak dzieci, moim zdaniem to jest pozytywna cecha. Może nawet nie koniecznie udział w tych dziecięcych zabawach, ale pewna spontaniczność i robienie czegoś bez większego zastanowienia dobrze wpływa na ludzi.
  • awatar track13: Jestem nim cały czas :) A cząstka nas samych myślę, że została w pewnym stopniu uspana przez cały działający system w którym obecnie żyjemy.. To oświata zabiła w nas to co dotąd cieszyło nas.. Niestety im wyżej szliśmy i dorastaliśmy tym więcej zdobywaliśmy wiadomości na temat naszego zachowania, "czas dorosnąć, ile Ty masz lat".. jesteś już duża/y należy się odpowiednio zachować.. Cały system nauczania zamiast przygotować nas w życie, dorosłość narzucił pewne reguły, które nieraz ciężko wybić z głowy..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Czasem jest tak że bardzo chcemy coś komuś pokazać, udowodnić, zaimponować. W najróżniejszy sposób, często jednak nasz plan pali na panewce i nic z tego nie wychodzi. Zupełnie nic. Najważniejsze jednak nie poddawać się nigdy, bo każdy los jest przewrotny i możliwe że kiedyś się obróci.
Ilekroć jesteśmy niedoceniani przez świat, najbliższych. I świat się kręci. My żyjemy. Nie załamujemy rąk na tyle by nie móc podnieść się na równe nogi. Bo przecież gdzieś są ludzie, które tak samo jak my myślą. Mają podobne poglądy do naszych. Chcą zrobić w życiu to o czym ty marzysz i też nie mają możliwości. Szukajmy więc nie poddając się równych nam by z nimi żyło się tak jak powinno, tak jak powinno być nam pisane.
Ktoś zapyta, po co? Po co zmieniać obecne życie. To zależy czy chcemy być lepszymi dla samego siebie, czy dla innych. Czy chcemy być popychanymi czy stać się popychającymi. Ile w ludziach jest motywacji, która ginie i umiera gdzieś na dnie serca w zalążku nadziei? Starajmy się by ta mała iskra z dna, z czasem wypłynęła na powierzchnie.

PS. teledyski opisują resztę ...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Ostatnimi czasy bardzo często słucham radia, chcą nie chcą leci w pracy w tle i coś innego do ucha wpadnie, ale nie o tym. Nie powiem jakie radio, bo w każdym to samo praktycznie. A mianowicie, jak trzeba być debilnym by dzwonić do radia i szczekać do słuchawki, albo pierdzieć lub też udawać osła. Ludzie się palą do tego jakby to był cud, że usłyszą się w radioodbiorniku. Niby fajnie, ale jak już to powiedz coś mądrego, a nie wydawaj bezsensowne dźwięki paszczą swoją. Ja by odreagować jakiś stres wole wydrzeć się w samochodzie udajac że śpiewam, ewentualnie na balko wychodze w domu i się drę AAAAAAAAAA!! a nie dzwonie do radia i robie kukuryku. Co jest z tymi ludzmi nie tak? tylko mnie to irytuję? Czy kogos jeszcze?
  • awatar Htebazile: @heweliusz: No tak, tak robią czasami. Tyle że najbardziej sami siebie w tym momencie oszukują.
  • awatar heweliusz: @HearMyMusic ♥: za darmo jest najlepiej zbierać gratisy xD
  • awatar heweliusz: @Htebazile: kwestia gustu i podejścia, tak wiem. Ale dużo osób robi coś na pokaz nie majac nic do zaoferowania.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Mijasz mnie,
Patrząc prosto w oczy,.

Mijasz mnie,
Uciekając wzrokiem w inną stronę,.

Mijasz mnie,
Zderzając się barkami,.

Mijasz mnie,
Zaczepiając bez powodu,.

Mijam Ciebie,
Z otwartym nożem w kieszeni,.

Mijam Ciebie,
Z myślą ucieczki,.

Mijam Ciebie,
Atakując z szybkością kobry,.

Ciemna uliczka, zaułek, gdzie nikt nie wchodzi,
Ślepa uliczka, wnęka, kanał.
Napad, strach, przerażenie wyczuwalne w powietrzu,
Ból, cierpienie, śmierć.
Cwaniactwo, łgarstwo, oszustwa co krok,
Miłość, jej brak.
Zdrada, namiętność, związek osób odmiennych racji,
Kłótnie, spory, nadzieje.

Dzień za dniem, mijają godziny,
Płynie czas, stają ludzie,
Świat rozpędza się jak szalony,
Tylko Miasto, w każdym ten sam przypadek.
  • awatar heweliusz: @HearMyMusic ♥: cieszy mnie to.
  • awatar HearMyMusic ♥: Nie wiem, dlaczego tak to na mnie podziałało, ale od "ciemnej uliczki" zaczęłam coraz szybciej czytać tekst. Jakby słowa nadały temu wszystkiemu tempo.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ile razy zdarzyło się wam wspominać? Zapewne bardzo dużo. Często są to wesołe wspomnienia, smutne, nakłaniające do głębszej refleksji. Wspomnienia przychodza same wywołane jakimś bodźcem z otoczenia, słowem lub czymkolwiek. I tu nasuwa się moje pytanie. Co najczęściej przywołuje obrazy w naszej pamięci? Ilekroć spojrzymy na zdjęcie, widzimy to miejsce, ludzi zdarzenie, potrafimy opowiedzieć co i jak się zdarzyło. Albo dźwięk, charakterystyczna nuta lub tonacja uświadamia nas o czymś znajomym i podświadomie szukamy obrazu pasującego do danej melodii, to samo z zapachem, mówi się że wracając po latrach do rodzinnego domu potrafimy wyczuć zapachy budzące wspomnienia, np świąteczny piernik i pierwsze święta dajmy na to z nowym członkiem rodziny. Szukając dalej sami zaczynamy wspominać w rozmowie z kimś różne sytuacje, ludzi, rzeczy. Albo sami zapatrzeni dal, patrząc na krople deszczu spływającą po szybie wspominamy. To takie proste, nic nie kosztuje, a wywołać może wszystko.
  • awatar heweliusz: @DARK TERRITORY: @Gość: to widzimy się w barze :p
  • awatar Gość: @heweliusz: Zgadza się. Spotkać się z kimś kogo się tutaj poznało to na pewno fajna sprawa. Ja jeszcze nie miałam okazji, bo odległość zbyt duża, ale może kiedyś się uda.
  • awatar DARK TERRITORY: @heweliusz: Zakładamy pub sieciowy? Na początek Ty stawiasz :D Ja miałem wiele propozycji spotkania się w świecie realnym z osobami poznanymi w cyberprzestrzeni. Raz nawet doszło do takiego spotkania, fajne doświadczenie przyznać muszę.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

 
Cześć wam moi mili milusińscy. Tak o to jestem po prawie 3 miesięcznej przerwie. wracam i chyba już zagoszczę dłuższy czas. Dlaczego mnie nie było? Nie ukrywając, straciłem wenę na pisanie czegokolwiek, uznałem że się wypaliłem, chociaż nie powiem miałem dużą ochotę pojawić się tu już wcześniej. Ale zbieranie myśli trwa długo, czasem za długo bo się gubimy sami w sobie, tzn w swoich rozmyślaniach nad życiem i swoim ja. W dużej mierze pochłania mnie praca... niby pracuje na 1 zmianę na stosunkowo przyjemnym stanowisku, ale, swoją drogą zawsze jest jakieś ale, często zostaje na nadgodziny, 6 dni w tygodniu, fakt faktem chce zarobić coś więcej i chyba wpadłem za bardzo w wir dorosłości. Po pracy spędzam czas z dziewczyną by nadrobic stracone godziny. Zdarzy się że gdzieś wyjadę pozwiedzam lub odwiedze stare miejsca. Wbrew pozorom 24 godziny to za mało dla człowieka który chce dużo i jest zamykany i ucina mu się wszystkie drogi przez czas.
Trochę ponarzekam na znajomych. Zawsze chciałem wyjechać i wyłączyć tel od świata. I wyjechałem na fajne wakacje z moją ukochana. Jak się okazało nie musze wyłączać telefonu, znajomi są jak coś chcą. Nikt w sumie nie napisze nie zapyta co słychać, jak się masz czy cokolwiek. Owszem jest grupka z którą mam kontakt, raczej nie grupka a pojedyncze osoby. No ale nawet one nie dają znaku życia. Tak się zastanawiam czy jakby coś się stało jak szerokie grono osób, by się tym zainteresowało. Niestety ludzie jacy są tacy są, szkoda słów.
Innym istotnym tematem jaki mnie drażni, są kłótnie o przysłowiową pietruszkę. Nie macie tak, że z błahego powodu dochodzi do wymiany zmian, niejednokrotnie kończącej się strzelaniem fochów i poprzez kłótnie udowadnianie że to JA mam rację. Po co to wgl. jest, lepiej się szybko dogadywać, mówić zwieźle i otwarcie o problemach bez zbędnych domysłów. Mniej sprzeczek więcej szczęścia w życiu.
O czym ostatnio myślę najczęściej? Jak sprawić by być dawnym człowiekiem. Niestety zmieniłem się i wiem że się zmieniłem. Nie jestem człowiekiem, który zaczynał tu pisać jako ktoś z zacieszem na twarzy, z myśleniem na spontanie, milionem pomysłów i życiem chwilą. Teraz wszystko planuje, wiele rzeczy przestało mnie śmieszyć i bawić. Czuję wewnątrz że wyrosłem z pewnego etapu życia, nad czym wewnętrznie ubolewam, podcięło mi to skrzydła do życia. Czasem próbuję być sobą, na mały ułamek chwili przypomnieć sobie jak to jest być wolnym ptakiem dryfującym w przestrzeni. Nie potrafie sobie wyjaśnić dlaczego tak się stało i tak się dzieje. Odczucie tego że jestem nikim, nic nie osiągne więcej niż mam, zatrzymałem się i nie moge sięani cofnąć, a krok do przodu okazuję się za wysokim stopniem do przejścia. Gdzie jestem? Kim jestem? Co robię? Czego chcę? Czego pragnę? Pytania zezmieniającymi się odpowiedziami jak trajektoria pyłka niesionego wiatrem.
Ostatni wpis było o tym że wygrałem nagrodę, więc chyba czas zabrać się na budowanie nowych rzeczy w sferze blogowania. O to jestem, wraca szary człowiek, wydarty z bloków, miotany kolejami losu, obszarpany, obdarty z marzeń ja. Mając nadzieję iż powróci dzień gdy wzejdzie słońce, rzucając promienie na szare komórki odpowiedzialne za wieczny uśmiech. Uda się? nie wiem. Wiem, że spróbuję!

Tak więc melduję się Jojek (vel. Heweliusz), przyszły pan i władca tego świata

Pozdrawiam wszystkich, którzy czekali aż wrócę.
  • awatar heweliusz: @DARK TERRITORY: E tam odpowiedzialność odrazu :P dobra zabawa >.<
  • awatar Gość: To już 3 m-ce... Pamiętam jak czytałam Twój ostatni wpis. Wróciłam wtedy ze szpitala, gdzie akurat 2 dni wcześniej usunęli mi martwe dziecko. Przesądna nie jestem, ale coś ta data w sobie ma. Co do kłótni, to też tego nie rozumiem. Ostatnio sama jestem w takiej sytuacji, że zostałam posądzona o coś, w sumie to do tej pory nie wiem o co xD, ale jest wielki foch w moją stronę, czasami dolecą mnie jakieś niusy co do całej sytuacji. Niektórym się wydaje że znają nasze intencje lepiej od nas samych, natomiast jakie są fakty kompletnie ich nie interesuje i nie chcą się dowiedzieć - z taką osobą mam właśnie do czynienia. A w zasadzie miałam. Poza tym sztuką jest, pomimo wielu ograniczeń z którymi mamy do czynienia, być na prawdę wolnym człowiekiem :) Życzę powodzenia :)
  • awatar suszi94: Kogo ja widzę! o.O Dzięki za pozdrowienia ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Witam, w piątek 13 w moim mieście odbył się Radomski Plebiscyt Blogowy. Miła atmosfera, wesoło, co ciekawsze poznałem kilka osób, które piszą bardzo ciekawe blogi. Było to pierwsze wydarzenie tego typu, pierwsza edycji, szlak przetarty. Brawa dla organizatorki.

Przechodząc do sedna, zgłosiłem się do owego wydarzenia, z ciekawości oraz chęci poznania ciekawych ludzi. Jak to w naszym życiu bywa mijamy się na ulicy nic o sobie nie wiedząc, a tu proszę liczne grono radomskich blogerów wyrosło. Podczas plebiscytu wyłonieni zostali zwycięzcy wybrani przez grono jurorów w kilku kategoriach: Najlepszy Blog Specjalistyczn, Najlepszy Blog Lifestylowy, Tekst Roku 2015, Najlepszy Blog Parentingowy, Debiut Roku, Ikona Radomskiej Blogosfery, Najlepszy Blog Modowy, Blog Kosmetyczny, Blog Tematyczny. Kategorii sporo i poziom również bardzo wysoki. Każda z wygranych osób nie kryła zaskoczenia.
A co najważniejsze z czego niezmiernie się ciesze, Wygrałem w kategorii Debiut Roku 2015. Jupikajej. Z tego miejsca chciałbym raz jeszcze podziękować Pani Magdalenie Jelonkiewicz-Bałdys jurorce, która doceniła mój potencjał, czuje sie dumny i zaszczycony tym tytułem. Podziękowania należą się także wam moi drodzy czytelnicy, za to że jesteście ze mną od samego początku.

A o to moja statuetka. Tym bardziej mnie cieszy bo pierwsza jaką wygrałem kiedykolwiek

Prawda, że fajna.

Nie pozostaje mi nic innego jak zakasać rękawy i w najbliższym czasie zasypywać was porcjami nowych postów, przemyśleń oraz różnych chwil z mojego życia.

ps. widzimy się za rok na kolejnym plebiscycie!

Pozdrawiam
 

 
Od jakiegoś czasu głowę mam zaprzątniętą pisaniem inżynierki, nic nie wychodzi jakby chciało, pierw obliczenia co sie robia 15min robiłem miesiac... do tego teraz poprawki w tekscie, a do tego dołożyć trzeba pytania na obrone. Na dokładke praca. I spotkanie z love. ledwo wiąże końce. Ale już nie długo wróci wszystko do normy.

Czas szybko mija, choć to tylko krótka chwila, nawet wciścnięcie pauzy nic nie daje. przydałby mi sie pilot taki jak w filmie klik xD

Pozdrawiam



leżałbym z piwkiem w łapie, paczką chipsów, lodami i dużą cola z lodem.
  • awatar XcoolcatX: Zdecyduj się czy chcesz lody czy chipsy XD I czy chcesz colę czy piwo XD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Myśl z krainy fantastyki, jeśli byłoby możliwe stworzenie urządzenia do oddzielenia ciała człowieka od jego duszy i wszczepienie jej do dowolnego organizmu, to możliwe by było przeniesienie sie w skóre zwierzęcia, a co z tym idzie moglibysmy być wszystkim. Tylko mały haczyk, czy cialo odzielone od własnej duszy mogło by przeżyć...
  • awatar Mushikushi.: hmmm.... może kiedyś stanie się to możliwe
  • awatar Gość: OOBE i ludzie ze wspomnieniami z poprzedniego wcielenia są potwierdzeniem, że można oddzielić duszę od ciała :). I gdzie jest dusza np. ludzi w śpiączce?
  • awatar HearMyMusic ♥: Żeś dał rozkminę :p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Wróćmy do ciekawszych nutek jakie mi ostatnio w uszach grają, zapewne niektórym z was też przypadną do gustu.

To wykopane dziś świeżutkie i już mi głową buja od godziny.
A to kilka dni wcześniej ktoś szukał więcej jej wykonań to wklepywać joana lub quba.

Głos Rihany a tu ,muzyka prosto z Kosowa.
Oraz Lariss, polecam więcej kawałków.
 

 
- Wyruszysz ze mną na spacer po zgliszczach i pozostałościach tego świata?
- Zaczerpnijmy zgniłego powietrza, wystawmy się na działanie promieniowania, dajmy zatruć nasze ciała.
- Tak właśnie o taki spacer mi chodzi.
- To poczekaj załatwię jakąś broń i możemy ruszać.
- Już to zrobiłam za ciebie.
- To ruszamy?

>>heweliusz<<
 

 
"Z życiem jak z pociągiem, jak się wykolei to bez pomocy nie wróci na tory." >>heweliusz<<
 

 
Witam, może komuś z tu obecnych przypadnie do gustu. Chcesz pobrać priv.
https://soundcloud.com/hasztagjojek/jojek-fast
 

 
Załóżmy, że świat dosięgają kataklizmy, wojny, albo całkowity bunt natury lub si przejmuje kontrolę. Co wtedy? Gdzie szukalibyśmy schronienia, w opuszczonych miastach, po lasach, wyemigrowali na pustkowie. Zbudowali lepianke, szałas albo zeszli do podziemia jak w książce Metro 2033 lub jak w filmie Matrix szukalibysmy schronienia w Zionie. Gdzie chcielibyście wtakiej okoliczności się znalezć? Nie ma nic świat ulega ruinie my i kilkaset osób rozrzuconych po całym ówczesnym globie...


  • awatar heweliusz: @HearMyMusic ♥: ;)
  • awatar HearMyMusic ♥: @gość: Wal się.
  • awatar Gość: To zależy co by się wydarzyło i co zostałoby do dyspozycji, jakie środki. No i dzięki tym środkom starałabym się przeżyć. Czy byłaby to walka z człowiekiem, maszyną, czy naturą, to chyba trudno byłoby się gdziekolwiek schować. Na pewno w tej walce wygraliby lepsi, i z tym trzeba by się było pogodzić.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 

Dziekuje tym którzy pamietali: Dziewczynie, 2os, Orange i Google. ...

Tylu znajomych, a gdy fb nie przypomina o pierdołach to nikt nie pamięta. Dobrze, że nie obchodze swoich urodzin jeszcze bym się tym przejął jakoś strasznie i zamknął w sobie... xD
  • awatar heweliusz: @Folari: ot mamy dobry przyklad na mjej osobie potwierdzajacy twoje slowa.
  • awatar XcoolcatX: @Folari: Świetne spostrzeżenie. Z reguły pomijam te urodziny i nikomu życzeń nie składam haha.
  • awatar Folari: Mnie bawi to powiadomienie na fb "Ktoś tam ma urodziny. Pokaż tej osobie, że o niej pamiętasz." Sęk w tym, że o tej danej osobie nie pamiętam, fb przypomniało.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Są takie miejsca na całej ziemi, które chciałbym zwiedzić a nie pod blokiem się mulić, Są takie miejsca na wszystkich kontynentach, w których chciałbym być by po nich się poszwendać.
 

 
Nic nie robić, nie mieć zmartwień
Chłodne piwko w cieniu pić
Leżeć w trawie, liczyć chmury
Gołym i wesołym być
Nic nie robić, mieć nałogi
Bumelować gdzie się da
Leniuchować, świat całować
Dobry Panie pozwól nam ...
 

 
W sennych marzeniach można dojść gdzie tylko się chcę. Ja Wiem gdzie udam się w najbliższą podróż, a Ty?
 

 
Demota już udostępniłem kiedyś, ale jest tak aktualny że wrzucam raz jeszcze.

Na palcach jednej ręki mogę policzyc osoby które są ze mną od zawsze. Smutne lecz prawdziwe.

A co z wielkimi planami jakie snuliśmy siedząc na łące, przypuszczeniami siedzac na ławce, marzeniami patrząc w niebo opierajać się o murek.
Murek znikł = marzenia odeszły,
Ławkę zabrali = nie ma z kim myśleć,
Łąka zamieniła się w market = plany runęły w gruzach.
http://b2.pinger.pl/734719d1d9e95518d2e43f22406ed609/tumblr_lihpl6QeXQ1qeq6be.jpg
 

 
Hej hej hej

Wracam i biorę się do roboty! Jak pisałem wcześniej byłem na feriach w górach, Karkonosze, przy okazji zahaczając o zabytki dolnego śląska. Miejsce docelowe Kamienna Góra, mała miejscowość, położona mniej-więcej pośrodku wszystkich naszych wycieczek.
Opowiem z fotkami bo obiecałem wrzucić. Pierwszego dnia nie ruszaliśmy sie nigdzie bo pogoda na to nie pozwoliła. By było śmieszniej pod sam koniec trasy bym miał dwa wypadki spowodowane nie obyciem z takimi warunkami pogodowymi. Obyło sie bez nich

Zamek Książ w miniaturze.
kopalnia Uranu i bomba atomowa.
światynia Vang.


Pinger urwał mi pół wpisu.... !!! arrrrr tak wiec osobno zamieszczam dodatek z początku.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Nastepny dzień kolejna przygoda, cel miasteczko gdzie mieszkaliśmy. A tutaj, spacer górą parkową do sztolni Arado, gdzie według histori mieściły się tajne laboratoria niemieckie tworzące bombowce o tej właśnie nazwie.
wcielilismy się w grupę poszukiwaczą danych na temat obiektu, tajni agenci. fajna atmosfera, ciekawa wycieczka.
Całe szczęście ne było żadnego Hansa.
Na górze Parkowej były rozstawione różnego rodzaju działa i armaty. Można ich podotykać, poczytać informację, i pobawić się tym co sie ruszało.

Kolejny cel Wałbrzych, Zamek Książ oraz Palmiarnia. Zamek mi sie podobał. Bilet bez przewodnika wydawał mi sie cieawszy bo mozna samem w do woli poczytać informatory jak i napatrzeć bez pośpiechu. Była miniatura to czas na zbliżenie.

Po wycieczce z murów zamku udaliśmy się do palmiarni. Bilet był już w cenie zamku. Tutaj okazy roślin których nacodzień się nie spotka. Duszno było, ale w kawiarni pomiedzy palmami czas na deser, szarlotka z bitą śmiętaną i gałką lodów. Mniam, uwielbiam.

W drodze powrotnej haczyk o Wrocław, spacer po rynku i kawa w sieciówce. Przygoda była, popsól się samochód, potrzebna była laweta i pare godz naprawiania pierdólki, niestety z racji że niedziela bardzo droga naprawa... Ale cali i zdrowi dotarliśmy do Domów
Tu jeszcze kawałek rynku.


Jak w reklamie tajemniczy dolny śląsk, stanowczo mówie tak, tak dużo w jednym miejscu, szkoda że mało czasu i fundusze słabe na wszystkie zachcianki. Zapewne wybierzemy się tam kiedyś latem. i zobaczymy to czego nam sie nie udało.
Polecam jak najbardziej te miejsca jak i inne w okolicy. . .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Cześć, miałem dodać zdjęcia i ogółem wrócić do aktywności ale Administracja szanownego Pingera nie pozwala mi na publikacje zdjęć i postów. Jak się zmieni coś od razu zobaczycie. peszek
 

 
A to wszystko spowodowane?: Wyjazdem w góry, robienie dyplomu, i ogólem zalatany jestem. Nic się w sumie nie zmieniło w moim życiu zerowy postęp. W wolnej chwili wrzucę fotki z wyjazdu oraz uzupełnie kilkoma wycieczkami jakie odbyłem w zeszłym roku a wam się nie pochwaliłem.

Ps.
Zagląda tu ktoś jeszcze?
 

 
Łapiąca bezsilność przytłacza coraz bardziej, z dnia na dzień krusząc to co już osiągnęliśmy.
 

 
Na koniec dnia, kilka piosenek, które każdy powinien znać i czasem posłuchać nie zależnie od nastroju. Bo przecież istnieją piosenki, utwory, ect., co wprawiają w dobry nastrój z samego ich słuchania lub pozwalają sie wyciszyć.

Zacznijmy od klasyki Louis.

A tuż po tym czas na coś co chyba, każdy słyszał Stand by me.

Zmieniając klimat, kto z was lubi film pt"Zakonica w przebraniu", albo chociaż raz go widział?

A to dużo osób zna z różnych przeróbek, a co myślicie o jednym z pierwszych wykonań.

Dorzućmy do tego jeszcze kilka utworów.

Well, there is a house in New Orleans
They call the Rising Sun
And it's been the ruin of many a poor boy
And God I know I'm one

Nie trzeba komentować, B.B. King jeden z wielu wirtuozów.

I klasyk Zawsze aktualny tekst, nic więcej dodać się nie da.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Ostatnio wrzucałem zagraniczne prodkukcje krótkich filmów sf, dzisiaj proponuję wam coś z naszego podwórka. Polecam tym co nie znają, jak na polskie możliwości całkiem ciekawe dwie produkcje. Miłego oglądania
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›