• Wpisów: 754
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 14:25
  • Licznik odwiedzin: 76 828 / 1244 dni
 
heweliusz
 
Cześć wam moi mili milusińscy. Tak o to jestem po prawie 3 miesięcznej przerwie. wracam i chyba już zagoszczę dłuższy czas. Dlaczego mnie nie było? Nie ukrywając, straciłem wenę na pisanie czegokolwiek, uznałem że się wypaliłem, chociaż nie powiem miałem dużą ochotę pojawić się tu już wcześniej. Ale zbieranie myśli trwa długo, czasem za długo bo się gubimy sami w sobie, tzn w swoich rozmyślaniach nad życiem i swoim ja. W dużej mierze pochłania mnie praca... niby pracuje na 1 zmianę na stosunkowo przyjemnym stanowisku, ale, swoją drogą zawsze jest jakieś ale, często zostaje na nadgodziny, 6 dni w tygodniu, fakt faktem chce zarobić coś więcej i chyba wpadłem za bardzo w wir dorosłości. Po pracy spędzam czas z dziewczyną by nadrobic stracone godziny. Zdarzy się że gdzieś wyjadę pozwiedzam lub odwiedze stare miejsca. Wbrew pozorom 24 godziny to za mało dla człowieka który chce dużo i jest zamykany i ucina mu się wszystkie drogi przez czas.
  Trochę ponarzekam na znajomych. Zawsze chciałem wyjechać i wyłączyć tel od świata. I wyjechałem na fajne wakacje z moją ukochana. Jak się okazało nie musze wyłączać telefonu, znajomi są jak coś chcą. Nikt w sumie nie napisze nie zapyta co słychać, jak się masz czy cokolwiek. Owszem jest grupka z którą mam kontakt, raczej nie grupka a pojedyncze osoby. No ale nawet one nie dają znaku życia. Tak się zastanawiam czy jakby coś się stało jak szerokie grono osób, by się tym zainteresowało. Niestety ludzie jacy są tacy są, szkoda słów.
  Innym istotnym tematem jaki mnie drażni, są kłótnie o przysłowiową pietruszkę. Nie macie tak, że z błahego powodu dochodzi do wymiany zmian, niejednokrotnie kończącej się strzelaniem fochów i poprzez kłótnie udowadnianie że to JA mam rację. Po co to wgl. jest, lepiej się szybko dogadywać, mówić zwieźle i otwarcie o problemach bez zbędnych domysłów. Mniej sprzeczek więcej szczęścia w życiu.
  O czym ostatnio myślę najczęściej? Jak sprawić by być dawnym człowiekiem. Niestety zmieniłem się i wiem że się zmieniłem. Nie jestem człowiekiem, który zaczynał tu pisać jako ktoś  z zacieszem na twarzy, z myśleniem na spontanie, milionem pomysłów i życiem chwilą. Teraz wszystko planuje, wiele rzeczy przestało mnie śmieszyć i bawić. Czuję wewnątrz że wyrosłem z pewnego etapu życia, nad czym wewnętrznie ubolewam, podcięło mi to skrzydła do życia. Czasem próbuję być sobą, na mały ułamek chwili przypomnieć sobie jak to jest być wolnym ptakiem dryfującym w przestrzeni. Nie potrafie sobie wyjaśnić dlaczego tak się stało i tak się dzieje. Odczucie tego że jestem nikim, nic nie osiągne więcej niż mam, zatrzymałem się i nie moge sięani cofnąć, a krok do przodu okazuję się za wysokim stopniem do przejścia. Gdzie jestem? Kim jestem? Co robię? Czego chcę? Czego pragnę? Pytania zezmieniającymi się odpowiedziami jak trajektoria pyłka niesionego wiatrem.
 Ostatni wpis było o tym że wygrałem nagrodę, więc chyba czas zabrać się na budowanie nowych rzeczy w sferze blogowania. O to jestem, wraca szary człowiek, wydarty z bloków, miotany kolejami losu, obszarpany, obdarty z marzeń ja. Mając nadzieję iż powróci dzień gdy wzejdzie słońce, rzucając promienie na szare komórki odpowiedzialne za wieczny uśmiech. Uda się? nie wiem. Wiem, że spróbuję!

Tak więc melduję się Jojek (vel. Heweliusz), przyszły pan i władca tego świata :P

Pozdrawiam wszystkich, którzy czekali aż wrócę.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    @track13: mówiąc podróż potrafi odmienic życie, musze wyjechać :P
     
  •  
     
    Mimo długiego wpisu odpowiem na niego krótko zwięźle i na temat :) Otóż odpowiedzi pytań, które tak bardzo nas dręczą są w nas samych.. A natura jest rozwiązaniem na wszystko Pamiętaj! Podróż potrafi odmienić życie! :)
     
  •  
     
    @Gość: hej i współczuje.

    Ludzie myśląże znają nas lepiej niż my sami i z tego wynikają przeróżne problemy. A ograniczenia są były i będą, sztuką jest je tak poomijać by nikt się nie złapał na naszym przekręcie.
     
  •  
     
    @DARK TERRITORY: E tam odpowiedzialność odrazu :P dobra zabawa >.<
     
  • awatar
     
     
    Gość
    To już 3 m-ce... Pamiętam jak czytałam Twój ostatni wpis. Wróciłam wtedy ze szpitala, gdzie akurat 2 dni wcześniej usunęli mi martwe dziecko. Przesądna nie jestem, ale coś ta data w sobie ma. Co do kłótni, to też tego nie rozumiem. Ostatnio sama jestem w takiej sytuacji, że zostałam posądzona o coś, w sumie to do tej pory nie wiem o co xD, ale jest wielki foch w moją stronę, czasami dolecą mnie jakieś niusy co do całej sytuacji. Niektórym się wydaje że znają nasze intencje lepiej od nas samych, natomiast jakie są fakty kompletnie ich nie interesuje i nie chcą się dowiedzieć - z taką osobą mam właśnie do czynienia. A w zasadzie miałam. Poza tym sztuką jest, pomimo wielu ograniczeń z którymi mamy do czynienia, być na prawdę wolnym człowiekiem :) Życzę powodzenia :)
     
  •  
     
    Kogo ja widzę! o.O

    Dzięki za pozdrowienia ;)
     
  •  
     
    I tak sam chcesz władać całym światem? Czy ty zdajesz sobie sprawę z tego jaka to jest odpowiedzialność? :D
     
  •  
skomentuj
  •  
  • Pozostało 1000 znaków